piątek, 25 maja 2018

Krzysztof Wójcik "Skorpion"
[RECENZJA]




Kiedy mi tak rzuciła, żebym się odczepił, złapałem ją za rękę. "No, ale czekaj. Pokochać się możemy. Na to nigdy nie ma złej pogody". Znowu mnie odtrąciła. Syknęła znowu, że jestem wariat, i jakby mnie nie było, szła dalej. Teraz to już nie wytrzymywałem. To było straszne. W ogóle jej nie obchodziłem. Wystraszyłem się, że mi ucieknie. Że sobie pójdzie, że się nie popieścimy, gdy tak bardzo byłem podniecony. Nie miałem pojęcia, dlaczego w ogóle nie reaguje na moje zaczepki. Czując, że może mi uciec, wyciągnąłem zza paska śrubę. Walnąłem ją z całej siły w głowę. Ręka jak zwykle już sama mi latała. Nie pamiętam, ile razy tak waliłem. Gdy zaatakowałem, to aż przysiadła na ziemi, a potem twarzą poleciała w dół[1].

środa, 23 maja 2018

Na stosiku książki rosną #60



Maj to jest książkowy kosmos. Sporo spotkań literackich. Targi, festiwale, dziesiątki premier wydawniczych. 

Trafiło do mnie mnóstwo nowych tytułów - tych zamówionych do recenzji i tych, które były totalną niespodzianką. Biblioteczka puchnie, paszcza się cieszy. Tyle wspaniałych historii przede mną!

poniedziałek, 21 maja 2018

Edward Brooke-Hitching "Atlas lądów niebyłych"
[RECENZJA]



Czytelniku, trzymasz w ręce atlas świata - jednak nie takiego, jaki kiedykolwiek istniał, lecz jak go sobie wyobrażano. Zebrane w nim kraje, wyspy, miasta, góry, rzeki, kontynenty i rasy są całkowicie fikcyjne - a jednak każde z nich przez jakiś czas (niektóre przez wieki) istniały naprawdę. Jakim cudem? To proste: widniały na mapach[1].

niedziela, 20 maja 2018

[21] Hiszpania 2016: Cartagena




Zacznijmy od tego, że kompletnie nie potrafię sobie przypomnieć, gdzie zostały zrobione trzy poniższe zdjęcia. Brawo ja.

Prawdopodobnie już w Cartagenie, ale głowy za to nie dam sobie uciąć. Palca także nie. W każdym razie z okna samochodu dojrzałam wielobarwną mozaikę, więc kierowca nie miał wyjścia. Musiał zawrócić i znaleźć miejsce do parkowania. Brawo on.

Tak, mam słabość do mozaiki, azulejos i ogólnie takich kolorowych cudeniek, które sprawiają, że wnętrza i fasady stają się weselsze. Pooglądaliśmy, zrobiłam kilka zdjęć i następnym przystankiem było już centrum Cartageny, Brawo my.

piątek, 18 maja 2018

Robert Małecki "Koszmary zasną ostatnie"
[RECENZJA]

Robert Małecki kryminał
cykl z Markiem Benerem, tom 3



Od 1 lutego 2010 roku Bener miał w zasadzie tylko jedno życzenie, od którego nie umiał się uwolnić. Niestety wyblakło ono, jak elewacja jego starego domu, ale wciąż nosił je głęboko w sobie, chociaż - po tym, co się niedawno wydarzyło - nie umiał już o nim mówić.
Dlatego teraz prosił o coś innego.
O uwolnienie się od przeszłości.
Bał się, że ta przeszłość kiedyś go zabije[1].

wtorek, 15 maja 2018

Arnaldur Indriðason "Czarne powietrza"
[RECENZJA]

kryminał islandzki
cykl z Erlendurem Sveinssonem, tom 10


Patrzył w szare i ponure niebo.
Na cmentarzu czuł się zadziwiająco dobrze. Siedział oparty plecami o stary, porośnięty mchem nagrobek i choć było mu zimno, nie zrażał się. Wydawało mu się, że usnął. Wieczorny mrok rozciągał się nad miastem, a poprzez mur cmentarny i stare drzewa nad dawno zapomnianymi grobami dochodził jazgot ulicy. Z każdej strony otaczał go spokój śmierci.
Tu czas przestał mijać.
Tu nie miał czego szukać[1].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...